Z ta regeneracja turbiny za 1000zl to jest troche inaczej niz sie niektorym wydaje. Tak sie robi jak samochod jest warty 30tys zl. Jak kosztuje wiecej niz 130tys to juz malo kto ma czas i ochote na rozbieranie silnika, wysylanie turbin do regeneracji i zastanawianie sie co wroci z powrotem. W dobie warsztatow Pana Henia i stopnia skomplikowania disiejszych Bmw szansa na prawidlowa naprawe to 20%. Co do wtryskiwaczy. No niby zepsuje sie jeden i jeden jest do wymiany. Tyle ze po trzech latach od produkcji silnika nie dostanie sie juz wtryskiwacza z tej samej serii. Niestety w jednym banku (przyklad v8 n63) wtryskiwacze musza byc identyczne (kalibracja) i trzeba wymienic albo wszystkie albo szukac używanego w stanie niewiadomym. Znowu mamy problem czasu i efektu.
Jesli ktos ma ta komfortowa sytuacje ze zna sie na silnikach, ma dostep do dobrego taniego warsztatu i ma czas to moze sie w to bawic. 80% ludzi bedzie skazana na ASO. Niestety jak ja kupowalem moja F01 to tez liczylem, ze wszystko sam ogarne. Skonczylo sie na tym ze nawet na przeglad jezdze do ASO 130km bo nie mam gdzie zrobic.
I jedna uwaga. Nie wszystko w ASO jest drogie. Czasem sam sie dziwie. Za to jesli chodzi o jakosc czesci to akurat w BMW czesci z ASO sa o niebo lepszej jakosci niz zamienniki.