Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, moje bmw było okazją i dawałem wam oczywiste znaki że ja potne i nie będę się spuszczac nad sprzedażą. Trzeba było kredyt wziąć i spłacić go po miesiącu. Zawsze było wyjście. Ale ogólnie to wokół mojego Bonda za dużo było medytacji i dlatego go zezlomowalem. Nie potrafię sprzedawać aut bo jak widzę miny potencjalnych kowalskich to mi kory wybija.




Odpowiedz z cytatem