@MC1 Dokładnie tak, jechałem z kumplem jego autem. W zasadzie to był spontan, w dwa dni załatwiłem urlop, przekonałem rodzinę na mój wyjazd bez nich i spakowalem się.
Ja to ten w brudno szarych bojowkach czasem w zielonej czapeczce. Ogólnie to na szybko wczoraj wybrane 300 zdjęć z jakichś 2000. Trzaskalem foty jak głupi zresztą jak zawsze, chyba że ja jestem przy linie czy odgruzowywaniu drogi to sprzęt brał kumpel.
@teguila nie trzeba mieć wielkich jaj do tego, jak coś się stanie z autem to mechanika jest do ogarnięcia, każdy ma coś w zapasie że drugie auto się prawie złoży, a Rumunia wcale juz nie taka dzika, niedźwiedzie czy wilki blisko nie podchodzą choć ślady było często widać (te na zdjęciach to niedźwiedzia z młodym byla), a ludzie z gór podziela się z Tobą ostatnim kawałkiem chleba i sera (u starszej pani ze zdjęcia na tle drewnianych chalup jadlem pyszne śniadanie ze swojskiego chleba, bryndzy i koziego mleka) . Gdy reszta leczyla kaca spiac w namiotach lub przed jak ktoś nie trafił ja chodziłem sobie po górach i pstrykalem foty, od wspomnianej wcześniej staruszki chciałem kupić sera a ona "polonez no vanzare" i przyniosła mi śniadanie. Innym razem jak kolega miał problemy i potrzebowaliśmy spawac to chłop z wioski górskiej nie wziął ani grosza bo była niedziela a w niedziele pracować jest grzech wiec nie przyjmie zapłaty, zrobił to bo chciał.




Odpowiedz z cytatem