Nie zauważyłem z tym bagażnikiem. I co, dalej masz z nim problemy? A co do auta, to na wstępie zawsze trzeba coś dołożyć, jeśli sie chce żeby było idealnie. Jednemu sie uda i bedzie musiał wymienić tylko płyny/filtry, a inny dołoży trochę więcej bo się okaże po miesiącu czy dwóch że padło kilka czujników, lambda, moduł.... Fakt, że czasem z tą elektroniką są problemy i nieraz ciężko zdiagnozowac co ją boli. Każdy by wolał mieć same proste usterki, typu wymiana tulei czy czegoś w tym stylu. Od razu słychać że coś się tłucze, jedziesz do mechesa, kanał, szybka diagnoza, wymiana i śmigasz dalej. Ale nie ma tak łatwo. Ja wywaliłem na auto ponad 40 tyś i też mam jakieś tam problemy i staram sie je stopniowo zwalczać, ale mimo to jestem cały zcas zakochany w tym aucie :)