Co do kierownicy, to tu bym dziury nie szukał - wprawdzie nie mam co porównywac, ale w colcie (od nowości) są dokładnie takie same ślady jak tutaj. Kilka aut już przejrzałem i rzekłbym, że jakieś 40% ma tego typu ślady.
Co do szufladek to szacun, faktycznie jest coś na rzeczy. Sprawa może być banalna (typu popsute wysuwy etc), ale może być też mega - z wymianą kokpitu włącznie.
Na razie auta nie skreślam, choć za dużo tutaj nieścisłości. Nie wiem, czy auto miało dzwona, czy jest przedliftowe i koleś wpisał pierwszą rejestrację jako datę produkcji, czy też jakoś inaczej. W weekend zamierzam dokonać oględzin i dojść do sedna sprawy.
A czemu akurat to? Bo dla mnie wygląda spoko, ale to nie jest najważniejsze. Istotna dla mnie była duża benzyna, stosunkowo racjonalny przebieg i rocznik. Felgi i gril można machnąć na czarno w kilka minut, choćby plastidipem i jak się znudzi ściągnąć. Więc to raczej wisienka na torcie niż sam tort. Na pewno nie chciałbym kupić auta po dzwonie i jeśli takim się okaże, to napiszę i przynajmniej wszyscy będą mieć tego świadomość. Ale jeśli miało jakąś przygodę z kategorii lżejszych - właściciel wspominał o malowaniu drzwi pasażera przód i tył, to takiego auta nie skreślam.
Ktoś pisał, czemu nie diesel? Why not :) Znalazłem jednego i jeśli ten okaże się wtopą, to zobaczę 7-era napędzanego paliwem szatana :)
Cieszy mnie, że dyskusja w tym temacie stała się bardzo merytoryczna, a mniej emocjonalna, bo chyba o to chodzi w tym dziale. Dziękuję za pomoc :)




Odpowiedz z cytatem