Nie no jasne, w 100% się z Tobą zgadzam. Dla tego właśnie trzeba sprawdzić wszystko co się tylko da kończąc na największych pierdołach, podsumować co nie działa, policzyć +/- szacunkowy koszt naprawy i zastanowić się czy to się opłaca i czy chce nam się z tym bawić. Wiadomo że za tą cenę na 98% nie dostaniemy auta nawet zbliżonego do stanu bdb. Dla mnie na prawdę zadbane poliftowe 7er, mniej więcej w takiej opcji jak ta z ogłoszenia to koszt ok 25k. Trzeba sobie policzyć czy wszelkie opłaty i naprawy są w zasięgu portfela i czy na ten przykład doprowadzenie auta do w miarę fajnego stanu nie zrobi nam sumy (zakup + dalsze, wszelkiego rodzaju koszta) dajmy na to, 35tyś. Bo wtedy poważnie zastanowiłbym się nad dołożeniem paru zł i szukaniem 750il w jakimś unikatowym indyvidualu ;) Jak ktoś ma serce i czas bawić się z autem, to można kupić za 13 i przez następny rok dłubać i dłubać, dołozyć 10k i mieć auto gotowe do jazdy na następne kilka lat. Dla mnie obie E38 które miałem, były autami do codziennej jazdy i nie było opcji rozbebeszenia fury na miesiąc. takie rzeczy robię z Mercedesami :P Stoją sobie spokojnie jeden obok drugiego i czekają na nowe życie :)