Dobrze Cie rozumiem, ale e65 to taka maszyna która im więcej ma już zrobione tym mniej problemów będzie miał nowy właściciel. Oczywiście tylko wtedy kiedy to wszystko jest odpowiednio udokumentowane i do sprawdzenia . A to że może się coś posypać po sprzedaży to normalka, nikt w silniku nie siedzi czy skrzyni. Byli pechowcy którym po pierwszym serwisie niby dobrego auta uciekło kilka $... Ja w niepewne e65 już bym się w życiu nie pchał... to za stara landara żeby pompować w nią tyle kasy- dobrych kilka lat wstecz może tak. A oleje ASDASIO to akurat się wymienia nawet jak wszystko chodzi, silnik na oleju który ma nalatane 100tys tez będzie chodził ;)





Odpowiedz z cytatem