Moi Drodzy...chętnie wypowiem sie na temat serwisów w USA...Mój bardzo dobry Kolega kupił kilkuletniego VW Passata 1.8 turbo...auto było jeszcze na gwarancji...ale okazało się,że ma problem z ubytkiem oleju...na wizycie w serwisie okazało się,że poci się coś tam pod uszczelką pokrywy klawiatury...została wymieniona.Jednak...co było do przewidzenia g.wno to dało bo ubytki były dość duże a pocenie się uszczelki było znikome.Na drugiej wizycie doszli do wniosku,że trzeba wymienić pierścienie na tłokach...i to też g.wno dało...wreszcie chyba jeszcze wymienili panewki...nie wiadomo po co...no ale to dało gó.no również...żadnemu z szanownych specjalistów nie przyszło do głowy,żeby np zmienić uszczelniacze zaworowe,chociażby dlatego,że na pierwszej wizycie Kolega powiedział,że po dłuższym postoju autko po odpaleniu kopci na biało-niebiesko przez kilka minut a taki objaw wskazuje właśnie na uszczelniacze.Może właściciel wspomnianej E32 750iL właśnie do takiego serwisu jezdził,gdzie zawsze wymieniano mu to czego wymieniać nie było potrzeby a problemy się nawarstwiały...Pozdrawiam.




Volvo V70 T5 2.3 turbo 250KM 2002,Mercedes CLS 500 2005,Honda CRv 2.0 2007,BMW X5 4.4 2001...
Odpowiedz z cytatem