Pewnie niejeden jeździ wozem złożonym z pięciu innych po pięciu różnych wypadkach w którym zginęło pięć różnych osób z przebiegiem kilkukrotnie przewyższającym ten na blacie tylko o tym nie wie :) Cały problem w psychice - nie kupię auta z wysokim przebiegiem czy też malowanego raz czy dwa (200 mikronów na 15 letnim aucie to już poważny problem) Większość woli być oszukanym niż znać prawdę. Podejrzewam,że usterki w tym aucie można dość szybko ogarnąć a gdyby nie było znane to byłoby o nim też inne zdanie.Co do przebiegu to jaki problem sprawdzić komputerem-przebieg w e38 to nie tylko licznik. Każdy ma inny pogląd na auto używane. Czasem jak czytam,że ktoś nie kupił bo malowany czy coś tam świeci czy jest niesprawne zastanawiam się co taka osoba finalnie nabyła :) Kupiłem i sprzedałem wiele samochodów i żaden nie był idealny bo takich nie ma nawet w salonach!Nawet jak wszystko jest ok to prędzej czy później coś padnie - to tylko samochód i to używany. Ciekawi mnie czy wszyscy co tak krytykują Sprzedającego to auto sprzedają swoje uczciwie i po wszelkich naprawach . Tak na marginesie kolega ma E39 w którym wymienił wszystkie drzwi, maskę i klapę bo normalnie korodowały - wszystko pod kolor - efekt lepszy niż szpachlowanie i malowanie ale powiem mu żeby czasem się tym nie chwalił kiedyś przy sprzedaży bo będą "podejrzenia o jego przeszłość" :))




Odpowiedz z cytatem