Dziękuję za miłe słowa :) Auto kupiłem z rozsądku jako rodzinne. Miało być duże (czytaj: bezpieczne), wygodne i niedrogie (kilkanaście tysi max). Szukałem również w E34 i na wyjazd w Polskę po to auto umówiony byłem jeszcze w dwóch innych miastach Śląska i pogranicza niemieckiego - lecz tam czekały na mnie "5". W grę wchodziły tylko V8. Najważniejszy był stan blacharski i wnętrze. Tychy były pierwsze, więc mam "7". Tak po prawdzie to ówcześnie bardziej podobały mi się E38, ale rozsądne egzemplarze były wtedy blisko trzykrotnie droższe od E32. Dziś już tak nie uważam - syn oraz kilku użytkowników przekonało mnie ostatecznie do E32, które stoi sobie w przewiewnym garażu i czeka na wiosnę. Do bujania się po mieście i okolicy mam jeszcze E36/5 oraz szykuję dla żony lub syna E36/2.