Zacky powiem szczerze że zachowujesz stoicki spokój jak na tyle napraw które musisz zrobić.....ja bym się wkór..iał niesamowicie bo przecież kupuję samochód po to żeby nim jeździć a nie naprawiać w nie skończoność. Wychodzi na to że mi się pofarciło przy zakupie bo jak na razie wydałem 1200 zeta na naprawy które wyszły podczas sprawdzenia przedzakupowego a jeżdżę już ponad rok :-)). Mam nadzieję że to już będzie koniec Twoich wydatków i teraz już będzie tylko radość z jazdy ;-)