Niekoniecznie. Znane są przypadki, że gdy auto stoi dłużej na mrozie to wywala później najprzedziwniejsze komunikaty. Najlepiej by było podjechać na kompa i sprawdzić co go tak na prawdę boli. Jeśli nie wykaże nic konkretnego, to skasować błąd i jeździc dalej zwalając winę na mróz. Albo po prostu pojeździć jeszcze trochę i patrzeć czy pojawia się znowu czy nie, bo też bez sensu wywalac 100zł na podpięcie do kompa. Mi wczoraj wywaliło że mam za mało płynu do spryskiwaczy pomimo że mam pełen zbiornik i że mi cały lewy przód nie świeci, a dziłał jak złoto. Przejechałem kawałek, auto sie zagrzało, zgasiłem je, odpaliłem i tyle widziałem te błędy :)