Dwa lata temu myślałem podobnie. Prawie 25k za e38 z 1999r. - no nie ma opcji, to musi być to! Jakież było moje zdziwienie na miejscu... Od tamtego czasu cena ustalona przez handlarza nie jest dla mnie wyznacznikiem stanu faktycznego.
Tak jak napisałem wcześniej, Panowie nie wzbudzili mojego zaufania, a na ludziach się trochę znam.
Jedyne sensowne rozwiązanie, to poprosić kogoś z Poznania lub Swarzędza, żeby zerknął na auto. Ja w każdym razie nie pojechałbym 500km by sprawdzić czy akurat jest fajne :)





Odpowiedz z cytatem