Postaram się jakoś dotrzeć do poprzedniego właściciela, bo osoba z komisu to siłą rzeczy nie może wiedzieć nic na temat auta, a że jest na polskich tablicach to jest szansa że choć czegokolwiek się dowiem o historii pojazdu. Myślę że nie będzie mocno ściemniać wiedząc że muszę pokonać prawie 300km po auto, chociaż w tych czasach to wszystkiego się można spodziewać, myślę jednak że auto z 2002 które ma 260tkm na blacie (o ile to realny przebieg) to walkę z rurą ma już za sobą... oby!




Odpowiedz z cytatem