Za 10 to sie nawet angola nie kupi. Problemow nie unikniesz nawet jak dasz 58400 zl. Albo kupujesz taniej i robisz duperele i miescisz sie w miare w sensownych pieniadzach albo wywalasz wiecej tyle co wszyscy mowia czyli 35-46 tys i robisz to samo co w tej za 27-31 tys. Kolego ja kilka lat temu jak bralem e65 to wywalilem prawie 6 dych, auto bylo z gornej polki cenowej a rok 2001, wymiane rurki ogarnial serwis za 12 kapci a zenek w garazu chcial polowe i auto psulo sie na potege wiec nie pitol mi ze te co sa ponizej 30 sa be a te powyzej i blizej 40 sa cacy bo ja aktualnie jezdze 2001 rokiem w gazie ktora ma nalatane 406 tys tak jak wszystkie tylko nikt jej nie cofna, srodek nie wykazuje zadnego zuzycia, na desce wszystko gasnie, motor nie ma dziwnych bledow typu wypadanie zaplonu, bledy katalizatora czy skladu mieszanki, nie dziala tylko parktronik choc ostatnio 3 razy zadzialal wiec do ogarniecia i navi generowala bledy wiec jest wypieta, reszta sprawna, malowane jedne drzwi - posiadam wlasny miernik, wszystkie szyby ori lacznie z przednia samosciemniajaca i powiem ci i wcale sie tego nie wstydze ze dalem za nia 26 tys i jestem zajebiscie ale to zajebiscie zadowolony, zreszta przed zakupem oblukali mi ja chlopaki z forum 7 er po to zebym nie gonil na darmo. Facet plakal jak sprzedawal ale zapragnal miec nowsze e60. A nawet jak sie cos zesra czy mi sie znudzi to za 26 gonie ja z paluszkiem w nosku. Amen




Odpowiedz z cytatem