Prawda jest taka, że nic mu nie zrobią. Nie znajdą świadków że to on siedział za kółkiem ani on sam się do tego nie przyzna. I nie ma tu nic do rzeczy że to chory kraj czy chora ekipa rządząca. Takie mamy prawo - winę trzeba udowodnić. To nie morderstwo żeby cały proces opierać na poszlakach.