Cytat Zamieszczone przez jaro5 Zobacz posta
Mi jak przody regenerowali to rozcinali lampy zeby dostac sie do srodka.potem po sklejeniu na ciepło śladu nie ma.Cieli to cieniutką tarczą na małum boschu.Może tak ci sie uda
JA wycinałem kawałek plastiki z białej obudowy lampy przy pomocy lutownicy. Po wymianie diody zgrzewałem lutownicą plastik żeby nie było dziur. ubytki uzupełniłem platikiem do klejeni zderzaków.

Rodzaj plastkiu ( jest ich wiele ) jest wybity na obudowie np: PPA + PE lub ABS itp.

Nadwyżkę plastiku wyszlifowałem delikatnie frezikiem;) Ot cała zabawa!

Broń Panie Boże piekarnika czy próby roklejania lamp przy pomocy nagrzewnicy!