Witam wszystkich.
Koledzy, wprawdzie mój debiut na forum odbył się już dawno temu, ale dużo w tym czasie się działo z moją e38. Niestety głównie było to niezbyt przyjemne "dzianie się".
Od kiedy mam BM-kę, czyli już grubo ponad dwa lata, sporo czasu spędziła w warsztacie:
- rozrząd,
- vanosy,
- zawias,
- eksplozja wentylatora z wydłubywaniem przez gniazda zaworowe jego kawałków
- zajechana pompa wody i padnięta teflonowa uszczelka pod sterownikiem vanosa w lewej głowicy
i trochę innych, mniejszych przygód.
O sprzedaży nie było i nie ma mowy.
Plan ostatecznie powstał jednak taki, że trzeba się za Bunię zabrać kompleksowo, a nie od przygody do przygody.
Na pierwszy rzut miał iść silnik
1. trzęsie na wolnych,
2. słaby do 3 000 obr, (to pojawiło się po wymianie pompy wody i sterownika vanosa)
3. po dłuższej trasie z większą prędkością >140 km/h traci moc i się zamula,
4. wyciek spod lewej pokrywy zaworów
5. przy spokojnej jeździe 11,5 l/100 LPG, ale przy odrobinę bardziej dynamicznej od razu 18, a przy częstym przekraczaniu 140 km/h na autostradzie - 25-30 l/100
6. nie działa najsilniejszy stopień wspomagania w servotroniku
Zawias:
1. trochę lekkich stuków
2. luzy na kierownicy
tutaj jednak jestem zwolennikiem zrobienia wszystkiego naraz. Rozważam poliuretany 65-75 sha (proszę o opinie, jeżeli ktoś na takich śmiga)
Wymiana skrzyni - 5hp24 - po nocy nie działa wsteczny, a po kilkuset metrach na D, wsteczny zaczyna działać, ale się ślizga
Blacha:
1. otarte prawe tylne drzwi i błotnik (blok wymusił pierwszeństwo...)
2. 4 wzniesienie na masce po wentylatorze,
3. lekkie uszkodzenie lewego przodu (ktoś pod domem, oczywiście o karteczce z "sorry i nr tel" można zapomnieć)
4. powierzchniowa, świeża rdzawica na prawych przednich drzwiach
Wnętrze
1. regeneracja skóry (wytarte kilka miejsc)
2. nie działają:
- masaż fotela kierowcy
- regulacja kierownicy góra/dół
- zmiana pozycji kierownicy i fotela w zależności od pozycji kluczyka w stacyjce
- el. regulacja wysokości lewego zagłówka tylnej kanapy (podejrzewam, że coś się tam zerwało, bo silnik działa, ale zagłówek ani drgnie)
- szyberdach chodzi po kilka cm
- nierównomiernie przyspiesza przy sterowaniu z tempomatu
- bad pixele na wyświetlaczu na zegarach
- zmiana navi na mkIV
Taki plan był, ale w grudniu pewna dama postanowiła skonfrotować swojego Swifta z bagażnikiem e38, więc doszedł mi jeszcze zderzak, belka i strefy zgniotu z tyłu
(ze Swifta raczej nie ma co zbierać).
Tak więc realizacja planu zaczęła się od końca, to jest od blacharki. Trochę głupio wyszło, bo chciałem to robić na końcu, no ale cóż...
Po rozważeniu za i przeciw padła decyzja odnowienie/lakierowanie całego samochodu.
Jutro mam go odbierać, więc za chwilę będzie trochę fotek.
Tymczasem ostatni, notowany stan tej ruiny był taki oto...
https://zapodaj.net/99a832bc6f8ce.jpg.html
https://zapodaj.net/306be3cc2cb87.jpg.html
https://zapodaj.net/d1ad882676eaf.jpg.html
https://zapodaj.net/de79b25930823.jpg.html
wnetrze:
https://zapodaj.net/d2314e9829dec.jpg.html
https://zapodaj.net/bc4fbe741eedd.jpg.html
Pozdr.
yoss B-)




.
).
Odpowiedz z cytatem