Jedyna wada jaka pamietam w chryslerze taty to były elektrycznie przesuwane drzwi - ludzie nie raz lapali drzwi jak sie otwierały albo szarpali i jedne juz pod koniec glupialy z lekka. Silnik był cichutki, jak dla mnie spasowanie wnętrza w chryslerze było jak najbardziej okej, plastiki miękkie, wszystko w skórze i pluszu, jedyne co to plastik od elek. sterowania fotelem kierowcy odlamal sie bo nie podolal mojemu chudziutkiemu cialku. Nagłośnienie było jednym z lepszych, w 7er jedynie logic jest lepszy, ale i tak nie wiele - z chryslera grilla na 30 osob spokojnie sie umuzyczniało. :D aktualnie szukam go, by moze w przyszłym roku odkupić :P
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk




Odpowiedz z cytatem