Kolega podchodzi do sprawy rozsądnie .Cena pasuje,auto sprawdził i mu odpowiada.To ,że coś było lakierowane to bzdura i żaden powód do rezygnacji. Jeżeli by był idealny to by nie przyjechał do Polski i nie kosztował takiej kasy - normalka.Swoją drogą ciekawy jestem ile osób jeździ tu bezwypadkowymi,serwisowanymi w ASO i idealnymi wozami z pełnym pakietem sprawnego wyposażenia z którego się naprawdę korzysta w tym pułapie cenowym :) Cena auta to nie 100 tys i brak takich rzeczy jak ksenon czy jakiś pierdół z których się przeważnie nie korzysta nie jest problemem. Spotkałem się z zakupem wozów z "full" wypasem ,szerokimi kołami i silnikami V8 czy V12 - efekt jest taki ,że połowa "wypasu" nie działa, z reszty się nie korzysta a właściciel szuka opon do pięknych 19 calówek na szrocie bo nowe to pół ceny auta,podobnie z resztą części zamiennych :) P.S. Też wątpię w taki spadek wartości E65 nawet bez ksenonu czy wentyli komfortowych :)