Cytat z Tematu i posta Tristezy:
" Kolesie znowu grzebią, widać, że skumali że to nie sonda. W końcu usłyszałem jak mówią że listwa jedna jest zjebana i leje bez umiaru. Mechanik zaczął zdejmować pokrywę silnika i coś tam pod nosem gada z właścicielem.
Ja pytam właściciela - I co jest, listwa tak? No i się zaczęło...
"Ale nie przerywaj mi człowieku jak wymieniam myśł techniczną z moim pracownikiem!" ;D
Ja zszokowany lekko: Ale dlaczego pan w ten sposób się odnosi do swojego klienta?
"Bo tak mi się podoba, ty co myślisz, że jakiś wielki jesteś jak siódemką jeździsz?"
Ja zaznaczam cały czas spokojnie i kulturalnie, no może z lekko podniesionym głosem, ale wiadomo - wkur..ny zacząłem być, ale za dużo się nie nagadałem, bo koleś nie dał dojść do słowa - "Montuj to z powrotem (do mechanika) niech sobie kur..a do ASO BMW jedzie i przywiezie zaświadczenie że samochód jest sprawny wtedy mu to zrobimy"
Calosc poczytajcie tutaj - http://forum.7er.pl/moje-boje-z-gazownikiem-vt2924.htm
Wtajemniczeni wiedza jak ten watek sie skonczyl - Tristeza wpadl na przebiegly pomysl i poprosil o pomoc kolegow z Pruszkowa ;D ;D ;D




Odpowiedz z cytatem