Z grubsza,prawdopodobnie padnieta uszczelka pod jedną z głowic,skrzynia w trybie Getriebienonprogram,pare kwiatków z elektryką min. uciekający prąd.Po nocce postoju prądu nie było.
Dwa tylko nadkola miały niewielkie ślady poprzednich nieudolnych napraw.W związku z tym obydwa do roboty i malowania,tak zresztą jak i przedni zderzak,maska i lewy przedni błotnik - mają wgniotki i obicia od kamienia.Wg handlarza auto ''bez rys i wgnieceń''
Generalnie tak jak napisałem w ogł. autko do odratowania,ale trzeba było włozyć sporo pracy i $ czego napewno nie zrobił ten człowiek.
Było jeszcze tego troche,ale ja jak napisałem w aukcji nie miałem juz czasu tego naprawiać.
Nie wierze,że ten czlowiek naprawił to wszystko i jak to ujął doprowadził je w tydz czasu do stanu gdzie auto ''nie wymaga wkładu finansowego''
Nie wiem nawet,jak nazwać takie bezczelne wciskanie komuś takich kwiatków ? Tu za granicą mawia sie poprostu: POLACTWO.




