ja przez ostatnie pół roku zrobiłem jakieś 60tys km i mam już troche dość jeżdżenia :P 10h za kółkiem to dla mnie troche standard i zdarza sie co 2-3 dzień :P

p.s pierwsze 50 tys km w zyciu zrobilem bez uprawnien i ani razu nie mialem kontroli czy tez kolizji ;p