tak z 24h może trochę więcej z przerwami na rozładunek,pojazdem trochę większym niż osobówka, pomijając tacho i inne ograniczenia..
ale to jakiś czas temu i człowiek był młody i głupi
później już mi się tak nie spieszyło, więc postój, kilka godzin kimania, kawa, espresso i ognia
jazda tak długo to straszna mordęga, jeszcze jak leci się nocą i zaczyna świtać i robić się coraz cieplej i przyjemniej, masakra
nie warto tego robić, lepiej wyjechać wcześniej i dojechać później, byleby w całości, zaoszczędzony czas jak się butuje i tak zawsze się wykorzysta na jakieś pierdoły...
nigdy więcej..