Prawdopodobieństwo nieprzesilonej przeszłości: kupując używany samochód najczęściej nic lub niewiele wiesz o sposobach jazdy poprzedniego właściciela. Nawet, jeżeli to Twój sąsiad. Każdego, kto ma pod nogą tabun około 250 i więcej koni korci by spróbować, jak sprawują się w galopie. Przekręcenie silnika, skrzyni i innych podzespołów jezdnych przy skrzyni manualnej to pestka. Przy automacie (niemal) niemożliwe. Automat daje Ci w takim zestawie większe prawdopodobieństwo spokoju w przeszłości, co zwykle wiąże się z trwałością na przyszłość.Zamieszczone przez tryall
Jeszcze jeden aspekt. By dobrze jeździć manualem, musisz czuć i słyszeć auto. Konkretnie: silnik, jego odgłos, pracujący w tle wszystkiego, co Cię otacza podczas jazdy. Właściwa zmiana biegów jest nierozerwalnie związana z właściwymi obrotami, a te wyłapujesz głównie uchem. W dobrze pracującej siódemce silnika w tle w ogóle nie słyszysz. Chyba że prostujesz prawą nogę, chcąc posłuchać pięknego mruczenia. Normalnie chcąc go usłyszeć, musisz kierować uwagę na ten odgłos. I zamiast napawać się radochą z pokonywania przestrzeni, istotny kawałek myślenia przeznaczasz na szukanie odgłosu silnika w tle szumów otoczenia. Automat, zwłaszcza steptronic, załatwia to wszystko za Ciebie. Wprawdzie z lekkim namysłem, tiptronic to nie rajdówka, ale na taki luksus możesz mu pozwolić.
Pozdrówka
P.S. Zlot zaczął się godzinę temu, a ja tu (q!!!) siedzę!




Odpowiedz z cytatem