Odnośnie tej z Rumi...na 90% jestem pewny, że to moja bo ma nawet ramki od Olszowca z Poznania (a w dodatku z pomorskiego jakiś czas temu przysłano mi mandat:P)
Autko niestety łatwego życia nie miało (za mojej kadencji 2 kolizje - nie z mojej winy):
1. za pierwszym razem autko dostało bum w prawy tył tzn w prawe koło (naprawione bezgotówkowo w ASO - koszt naprawy 25 - 30 tys. zł)
2. za drugim razem autko dostało bum w lewy przód (koło). Okazało się, że koszt naprawy wg ubezpieczyciela przewyższa wartość auta. Na drugi dzień zadzwonił Pan z ubezpieczalni i powiedział, że znalazł się klient (handlarz) na to auto!? Po długich przemyśleniach zdecydowałem się wziąć te ochłapy od ubezpieczyciela oraz od przyszłego nabywcy.

Także 1 naprawa zrobiona zgodnie ze sztuką, wszystko na oryginalnych częściach z ASO.

Plusy:
- extra wyposażenie
- nie było kłopotów ze skrzynią
- nie było kłopotów z elektroniką, wszystko działało jak trzeba
- skóry niezniszczone

Wady:
- zużycie oleju (mocno kopciła na niebiesko - ale to jest obecnie do zrobienia, chociaż jak wymieniłem olej na castrol edge to już tak nie dymił ale zużycie pozostało),
- z nie wiadomych przyczyn od czasu do czasu wyskakiwała kontrolka "service engine" mimo, że wszystko działało

Sam musisz zdecydować czy warto się nią interesować. Dodam tylko, że przebieg wygląda na nie kręcony (jak sprzedawałem to miała jakieś 220 tys.)
Tutaj przynajmniej wiesz co się z nią działo...warto bliżej się przyjrzeć jak naprawili lewy przód łącznie z zawieszeniem. Na pewno masz argumenty, żeby zejść z ceny:)