Warto też te "plastikowe szkiełka" rozpraszające zregenerować- zestaw do regeneracji plastikowych szyb reflektorów sprawdza się dobrze, z żółtych zrobiły sie leciutko żółtawe, po ok godzinie pracy nad jednym.
Do swojej e38 z '95 roku kupiłem kompletne reflektory ksenonowe (dokupiłem potem palniki GE 95zł/szt), kosztowały coś około 300zł za dwa. Przed założeniem rozebrałem i wyczyściłem. To była jedna z lepszych inwestycji w ten samochód- dużo lepiej oświetlają droge niż poprzednie soczewki z halogenami (albo z hid'ami, bo takie były założone jak kupiłem). Ale są minimalnie gorsze niż ksenony w e39, ale tam mam palniki Philipsa- może dlatego?
Przy okazji zapytam (choć chyba już pytałem): Czy te plastikowe rozpraszacze z e38, które mimo czyszczenia są delikatnie żółtawe, dałoby się zastapić szklanymi z e39?
Niestety nie miałem jednocześnie rozebranych z e38 i z e39. Może ktoś z Was ma na stole i może porównać?
Jeszcze jedno- w temacie mowa jest o słabej widoczności podczas deszczu. Gdzieś czytałem, ze to zależy od barwy ksenonu- im wyższa temperatura/ bardziej niebieskie, tym będzie gorzej. Dlatego do siebie kupiłem 5400K i nie mam powodu do narzekania.




Odpowiedz z cytatem