Po dlugich bojach szpilka wykrecona. Operacja okazala sie znacze bardziej skomplikowana niz sie wydaje.
Po pierwsze szpilka kodowana sklada sie z dwoch czesci,
Sruby z gniazdem wielowpustowym i wkladki z gniazdem kodowanym. Material gniazda nie daje sie spawac. Sama szpilka dosyc dobrze sie wierci wierlem kobaltowym.
Proba wykrecenia po przewierceniu i zamrozeniu do -20stC nic nie dala. Wkladka kodowana w nasadce do klucza jest bardzo miekka dlatego krzywi sie i peka. Praktycznie daje sie skrobac srubokretem. Na pierwszy rzut oka wyglada na kuta ale to zludzenie. To jest zwykla niezahartowana wypraska z miekkiej stali. Pewnie China.
Nie da sie rozwiercic lba sruby tak zeby nie uyszkodzic gniazda w feldze. Sama sroba jest w srodku za miekka na wykretaki. Calosc slizga sie jak w aluminium.
Rozwiazaniem byla wycieczka do sasiedniego miasta do zakladu wulkanuzacji ktory dysponuje zestawem konkretnych narzedzi.
Najpierw wyciagneli dzwignia pierwsze gniazdo potem czyms na ksztalt trzpienia z rozparciem wykrecili szpilke. Narzedzie wgryzlo sie w dwoch punktach 2x2mm w scianke szpilki.
Sam bym tego w zyciu nie odkrecil.
Konkluzja jest taka - nie kupowac zestawu zabezpieczajacego od bmw. Zlodziej nie ukradnie kol, ale sami tez ich nie odkrecicie.




Odpowiedz z cytatem