Nic Ci nie zrobią.
A ty z tej sytuacji możesz ich oskarzyć o próbę wyłudzenia łapówki (kwestia odpowiednich świadków).
W austrii dają mandaty w/g uznania-interpretacji funkcjonariusza co do prędkości.

W Polsce muszą mieć konkretnie nagranie kamery lub odczyt fotoradaru. Tak nie mają podstaw. Bo co, zechcą cię ukarać, tylko nie będą pewni czy miałeś 79 czy 81 km/h?? - to wtedy zgodnie z KW nie mogą Ci nałożyć mandatu, bo nie wiedzą czy dać 4 czy 6 pkt. :razz: .

Mnie kiedyś w Krk ścigneli jak na ółtym przemknąłem duuuuuuuuużą prędkością, i co?? - kazali mi jechać do domu i synków ucałować od nich. Fajne chłopaki byli.

Nie przejmuj się, w takiej sytuacji Ty im możesz załatwić postępowanie dyscyplinarne, a nie oni Tobie mandat.