Znam F01. Ten samochod jest dobrze zaprojektowany. Do tego stopnia ze sterownik silnika chlodzony jest ciecza.
Elektronika oparta jest o 5 roznych magistral w tym swiatlowodowa. Zasilanie rozdzielane jest w junction box i sa kontrolowane wszystkie linie pradowe. Samochod wykrywa uplywy nawet z pojedynczej lampki. Akumulator ma modul rejestracji przeplywu ladunku. Po wlaczeniu zaplonu mozna jeszcze podejrzewac jakies uszkodzenie mat grzewczych czy automatyki, ale po wylaczeniu zaplonu jest to wykluczone. W gre wchodzi tylko majstrowanie i domowe naprawy. W to uwierze.

Co do Toyoty i pedalu gazu. Trzeba byc Amerykaninem zeby nie byc w stanie zatrzymac samochodu.
Podobna sprawa dotyczyla Audi TT i ukladu ESP. Niemcom nie przychodzilo do glowy ze przy 200km/h nie wykonuje sie gwaltownych manewrow bo mozna wyleciec z trasy, a lekki samochodzik to nie rasowa 911.