Niestety muszę odradzić Bilsteiny. Mam w aucie B12 bo chciałem raz na zawsze rozwiązać problem amortyzatorów i sprężyn. Po 8 miesiącach przednie B12 się rozklekotały i miały potworny luz, do tego doszedł odprysk na goleni w miejscu które jest cały czas schowane w amortyzatorze podczas jego pracy. Dochodzenie do tego co jest przyczyną trwało 2 miesiące - wymienialiśmy poduszki, łożyska amortyzatora i inne pierdoły. Reklamacja trwała ponad miesiąc i trzeba było dystrybutora ponaglać. Dostałem w koncu nowe i gwarancja płynie od nowa, to jedyny plus. Parę tygodni temu zauważyłem przy zmianie kół na letnie że tylny amortyzator jest cały oblepiony syfem czyli prawdopodobnie się rozszczelnił. W dodatku coś zaczęło właśnie z tej okolicy stukać ale być może to poduszka - te też wytrzymują mi raptem półtora roku i następne, już czwarte kupię nie Lemfordera a jakiegoś chińczyka.
W skrócie - B12 czyli B8/B6 ma trwałość na poziomie najgorszego chińskiego gówna. Właściwości jezdne są wyśmienite, jest to genialny zestaw do odtapczanowania E38 ale nigdy więcej bym tego nie kupił. Z wymienionych w temacie amortyzatorów brałbym KYB. Miałem takie przez chwilę zanim zamówiłem B12. Przejechałem raptem 1000km na nich więc ciężko o jakąkolwiek opinię ale męczę takie w małym popierdalaczu którego używam zimą do jazdy po polach i na razie mają się świetnie a przechodzą niemiłosierne katusze.




Odpowiedz z cytatem