Ubiegłeś mnie, bo miałem właśnie pisać o nim :) Roberto kupił swoje 740d chyba jakoś chwilę przed moim pierwszym zakupem E38, czyli w okolicach 2007/8r. Dbał, chuchał i dmuchał, a i tak silnik rypnął. A nawet nie tyle silnik, co chyba właśnie turbo + wtryski. O kosztach takiej "przyjemności" lepiej nie mówić na głos...
Nie trzeba od razu jeździć 8 lat konkretnym motorem, żeby wiedzieć co nieco na jego temat. Znamy się tu trochę, sporo rozmawiamy i spotykamy się raz na czas, więc na prawdę wiemy to i owo :) Prawda jest taka, że nawet jak rypną Ci się wspomniane vanosy, czy wyskoczy inny tego typu temat w benzynówce, to będzie to pierdoła, którą w najgorszym wypadku naprawisz kosztem 1-2tyś. A w 740d nie znasz dnia ani godziny, jak popłyniesz na 10 tyś :) Co do brzmienia tego silnika, owszem, bardzo mi się podoba. Moment obrotowy 560Nm- robi wrażenie. Przyspieszenie do setki niestety już nie. Do jeżdżenia w trasę z rozsądnymi prędkościami to jeszcze ma to sens, ale tłuc się po mieście dieslem ze spalaniem rzędu 14-15l? Dla mnie trochę nielogiczne. Z podobnym wynikiem da się śmigać benzynówkami poniżej 4.0, a przy najmniej ryzyko drogiej awarii jest o wiele mniejsze.





Odpowiedz z cytatem