Powitać! Chcesz powiedzieć że gościu robił rocznie 12tyś km i dla tego kupił sobie 4.0d? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Ja robiąc takie przebiegi kupiłem sobie 5.4 V12. A skoro silnik padł przy 200tyś to nie wróży to nic dobrego. Ciekawe czy reszta auta też była tak zajeżdżana... Jak kupowałem pierwsze E38 w 2008r to też oglądałem kilka 740d i wszystkie już wtedy miały nalatane około 220tyś. Podejrzewam że teraz mają tyle samo, a raczej nie stały przez ten czas przykryte w garażu kocykiem ;) Co do wartości takiej fury, wszystko zależy od stanu no i po części od wyposażenia. Na allegro pojawiają się egzemplarze nawet za 13-14tyś, ale umówmy się- to są dziongle. Zadbana 740d to raczej przedział 20-30tyś. Jesteś pewny że chcesz 4.0d? Ten silnik był montowany tylko w E38 i to tylko w końcu produkcji prze +/- 3 lata. Awarie są baaaaardzo drogie, a na forum bywały już przypadki padniętych turbin i wtrysków. Koszt naprawy to loteria, zależy ile tego padnie, ale średnio przewijał się przy tym silniku temat 7-10tyś, zakładając regeneracje turbin i wtrysków, a często jest tak że kilka wtrysków padnie całkiem. Jak bym już musiał kupić diesla (co na szczęście nigdy nie nastąpi) to w przypadku E38 skupiłbym się na zadbanym 730d. Dużo większy wybór wśród używanych, koszty napraw zdecydowanie niższe, no i jest backup w postaci tego, że ten silnik montowany był w całej masie innych modeli BMW, więc dostęp do używek jest co najmniej rewelacyjny. Może nie ma to jakiejś porażającej mocy, ale da się tam zrobić rozsądny i niedrogi program i zaczyna to iść całkiem całkiem.




Odpowiedz z cytatem