Kurde no ja takiego problemu nie miałem. Od września do stycznia auto stało u mnie nie używane, przejechałem nim wtedy ze 2 razy po okolicy, tak żeby złapało temperaturę, płyny się zagrzały i popracowały trochę, no ogólnie żeby się fura nie "zastała". Aku w tym czasie siedział spokojnie w domu. Od stycznia śmigałem średnio 2-3 razy na tydzień i nie było problemu, a temperatury były różne. Czasem auto stało tydzień i paliło od strzała. Ale bywały na forum przypadki uciekającego prądu. Winne były: panel klimatronika, moduł radia, lampka w bagażniku itp. U każdego coś innego. Tak jak Ci pisałem w sms, trzeba by sprawdzić po uśpieniu auta jaki jest pobór prądu. Jeśli będzie w normie, to jednak aku na śmietnik, jeśli będzie podwyższony, no to trzeba już odpinać poszczególne moduły/bezpieczniki i mierzyć, kiedy pobór wraca do normy.