Cytat Zamieszczone przez lukasz7 Zobacz posta
12 tys rocznie to dopiero kalectwo dla e65 ,auto ma zaledwie kilka lub naście lat ,a już traktowane jak zabytek.Dla zwykłego śmiertelnika to przepaść ,spalanie przy takich przebiegach benzyny to 20l,więc wydasz rocznie 13 tys na paliwo, a klekotem robiąc tyle samo wydasz 8 tys. różnica 5 tys. jest duża więc warto liczyć siły na zamiary jak ktoś wyżej napisał ,3.0d radzi zupełnie dobrze a koszty napraw nie zniszczą kieszenia.Patrząc na przebiegi większość 3.0d ma już za sobą 600tys. w benzynie trzeba by już wymienić 4 razy uszczelniacze zaworowe ,i wiele innych ,a klekoty chodzą i będą chodzić .Odcinając się ciut od tematu coraz więcej silników wysokoprężnych bierze udział w sportach motorowych cyt. Diesel w Le Mans ??? Wyścig trwający 24 godziny oznacza dla pojazdu ogromne obciążenie Audi R15 TDI, wyposażonych w systemy Common Rail dystans, jaki pokonują pojazdy w tym czasie, jest niewiele krótszy od dystansu wszystkich 19 wyścigów Formuły 1 w całym sezonie 2010 !!!!
A mnie chodzi po głowie chrysler 300c w benzynie tyle że ja robię miesięcznie 12 tys.
Dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają gdyby mnie na to auto nie było stać bym nie kupował a widzę tu wielu lubi innym wyliczać co dla kogo lepsze.
A o moje gumki zaworowe bym się na twoim miejscu nie martwił bo jak zajdzie taka potrzeba to sobie je sam wymienię. A auta nie traktuje jako zabytek użytkuję je na co dzień.
A co do klekota skoro mowa to przypomniał mi się taki kawał :

Mamo dlaczego Tata nie rusza ?
Cicho synku Tata rozgrzewa turbinkę :)
Mamo dlaczego nie wysiadamy ?
Cicho być Tata studzi turbinkę :P

Ja tego ustrojstwa nie mam i problem z głowy