Już nieważne co z dwumasem będzie, kosztuje w zamienniku 3 tys, prędzej czy później ZAWSZE będzie wymagał wymiany, bez wyjątków.
Natomiast za wysoki bieg do prędkości obrotowej przeciąża silnik.
Pisali o tym już w latach 50-tych w podręcznikach doskonalenia jazdy z Polmozbytu.
Przydatne zwłaszcza dla ludzi którzy kulturą techniczną w motoryzacji oderwali się dopiero od chodzenia na piechotę na PKS.
(BOSS wybacz cytat, nie jest skierowany w Twoją stronę)
Czarne e32 w benzynie!
Każdy człowiek jest jak książka, ma dobre strony, wystarczy tylko przekartkować te złe !!!
Tak, jak ruszanie z dwójki niezdrowe dla sprzęgła. Ja już robiłem sprzęgło i nauczyłem się je szanować, bo ciężko w rozmiarze 265mm znaleźć za rozsądną kasę...
Silnik V8 , czy tym bardziej V12 generuje większość momentu obrotowego przy obrotach ok. 2tys./min. Nie sądzę, aby jazda na takich obrotach była uciążliwa dla silnika w układzie V, który ma przecież mniejszą relatywnie masę przeciwwag na wale, niż silnik rzędowy. Z kolei jazda na wysokich obrotach zabija rozrząd i parę jeszcze innych rzeczy, więc idąc tym tokiem rozumowania należy jeździć tylko autami z wypożyczalni :-)
No raczej nie do końca tak jest , inna jest elastyczność silnika np. MB 2.2 cdi którego trzeba kręcić a inna V8 diesel turbo czy V12 które mają moment z dołu. Jak jadę swoją e38 z górki 70 km/h bez gazu to silnik schodzi do 1000 obr min, a jadąc delikatnie ok 55km/h na 4 biegu ma 1200 obr min. Generalnie im więcej cylindrów tym niższe obroty na których silnik jest elastyczny. Co innego pod obciążeniem wtedy wyższe obroty, co zresztą łatwo zaobserwować jeżdżąc różnymi autami z hydrauliczną skrzynią automatyczną - ona zawsze zachowuje się tak aby silnik pracował w odpowiednim zakresie obrotów
Ostatnio edytowane przez darekbb ; 09-04-2019 o 11:45
No właśnie też zacząłem nad tym myśleć. 1000obr dla V8 to tak jak 2000obr dla R4, w przypadku V12 to się przekłada już na 3tys :) Chyba nikt nie powie że zapinanie najwyższego biegu w rzędowej czwórce przy 2-3tys obr niszczy dwumas ;)
Co do sprzęgła to trudno, element wymienny. Na razie 3 lata ruszam z dwójki i sprzegło nie protestuje.
Kolego Chytrusek jeśli masz 4.4 to załatwiłeś chyba sprzęgło 240mm a nie 265mm?
Ostatnio edytowane przez Inur ; 03-04-2014 o 17:23
Załatwiłem 265 mm ;-) Ale na moje usprawiedliwienie, jak kupowałem auto, ledwo zipało, a przejeździłem na nim chyba ze dwa lata jeszcze. Takie sprzęgło było stosowane w E38 jedynie przez pół roku 1996. Wcześniej w serii 8 z silnikiem 4.0. Trudno dostać ten model i jest sporo droższe, ale warto bo mocniejsze.