Hmmm...mozna powiedziec z emam pewnedoswiadczenie(jeden rozwod i nowe malzenstwo teraz)wiec ja juz po 2-krotnych oswiadczynach hehehe....
1raz to na boze narodzenie przed jej cala rodzinka,,,stres i tym odobne(nie polecam)
2 raz z obecna polowica to w usa w restauracji..poszedlem niby do kibelka a wrocilem z bukietem i pierscionkiem...obsluga wiedziala jak szedlem to w amerykanskiej restauracji puscili polska muze :D :D :D "Bo jestes ty...lalala",no i na kolana ....ona w placz(ze szczescias chyba ;D ),ludzie w knajpie O My God ,o my God...hihi
a wiec tak to bylo...

a chcialem jej na deser zamowic ciasto i w srodku zeby byl pierscionek..i ona je to ciasteczko lyzeczka trafia na puedlko...no i reszte sam wiesz