Panowie niemam już wątpliwości. Wracając z zakupów i całym dniu męczacych spraw związanych z wyjazdem za granice ciesząc się, że do domu zostało jakieś 15 kilemtrów usłyszałem mocne uderzenie z tyłu samochodu po czym auto zatrzymało się i mimo iż miałem ,,D,, i wciskałem pedał gazu auto stało, most rozsypał się do reszty. Cierpliwie poczekałem godzinę na lawete za którą zapłaciłem 200 pln, próbując ochłonąć po całym dniu wrażeń i plując sobie w brode, że wyjechałem z tą usterką jeden raz za dużo utopiłem telefon w toalecie ;) Znajomy mechanik powiedział, że 500 pln za używany most i 300 za robote ;) Pozdrawiam z Niemiec.