Ja kupilem E38 na chinskich felgach, mialy ok 1-1,5r. Wszystko bylo okey, wywazaly sie itd. Jezdzilem dosc ostroznie, wiec problemow nie mialem, procz tego ze byly strasznie miekie, a zarazem kruche, przy zmianie opon(po 2 miesiacach zdjalem opony i zalozylem na ori 18), wulkanizator zahaczyl o rant i sie ukruszyl. Felgi sprzedalem razem z E39, do mojego miasta. Z wlascicielem mam kontakt do tej pory - ale do rzeczy. Po ok 1,5-2 latach odkupilem od niego E39. Felgi juz byly nie do wywazenia, w tym jedna juz byla spawana(pekla po wjechaniu w dziure - tu moge zagwarantowac ze ori 18 tez w niej niestety siedziala i felga nawet sie nie skrzywila).
Ewenementem byly inne felgi w 528, ktora mialem dosc powazny wypadek, dwie felgi przednie przejechaly przez kraweznik przy predk. ok 70-80 km/h, rozcielo opony, felgi porysowane po uderzeniu pozniej w dwa drzewa - wiec nie liczylem ze cos z nich bedzie. Ku mojemu zaskoczeniu - felgi idealnie proste.

Podsumowujac - to loteria, ale po moich doswiadczeniach - Bron Boże podróbek. Bezpieczenstwu jako takiemu może nie zagrażają, bo peknąć w pół raczej nie powinny, ale problemy z wywazaniem itd, to nie dla Nas wg mnie.