No miałem "przyjemność" zasiąść za sterami tego wynalazku i... rozczarowanie. W środku mniej miejsca niż w moim audi C4 z 1991 roku, to po pierwsze. Jakiś tunel środkowy że niby podłokietnik niestety skutecznie ochrania mnie przed pasażerką obok. To po drugie. Jak na mój gust zegary beznadziejne. To po trzecie. Tak samo z widocznością przez szyby - bieda. To po czwarte. A Nappa czy tam Nasca, jak zwał tak zwał, śmierdzi! W ogóle nie czuć zapachu BMW. To po piąte. I po szóste, porowaty lakier na egzemplarzu który oglądałem. Na swoim E36 mam lepszy, pomijając rysy, ale przynajmniej gładki. Jak na tej klasy samochód - skandal.

Pozdrawiam.