odświeżam. dla tych co są głodni wiedzy co się stało w końcu z silnikiem, ktory mój kolega zakupił z gwarancją rozruchu. Prawdopodobnie silnik został uszkodzony w jakimś stopniu albo przez mechanika co montował silnik albo przez sprzedających. Kolega teraz niestety musi czekać na ekspertyzę co się stało ażeby odebrać pieniądze z powrotem. Razem utopił za ten pierwszy silnik 2700 funtów.
W końcu poszedł po rozum do głowy i oddał auto do warsztatu który regeneruje silniki dają sześciu miesięczną gwarancją, zamontował już i jeździ.
Na szczęście mój kolega ma na wszystko kwity rachunki paragony więc w przypadku rozprawy sądowej będzie pozywał sprzedawcę silnika lub mechanika który to montował zależnie od ekspertyzy co poszło nie tak w silniku.
brzmi to bardzo ładnie ale jeszcze długa droga przed nim by odzyskać swoje pieniądze.





Odpowiedz z cytatem