Z jednej strony prawdą jest że pierwszy właściciel i czarna blaszka nie są*żadną gwarancją że wszystko z autem jest OK.
Z drugiej strony mi bardzo pasuje świadomość, że historia jest znana od pierwszego kilometra po wyjeździe z salonu - przypuszczam, że podobnie może być w tym przypadku - jeśli tylko właściciel w miarę tego pilnował. No i powiedzmy sobie szczerze - takie auta z polskiego salonu to jest niewielki procent tego co się spotyka na rynku.




Odpowiedz z cytatem