Malowane kielichy na połysk to nic strasznego przy zmianie koloru :)
To jest optymistyczna wersja :),może być też tak,że auto jest po dużym dzwonie,kielichy i podłużnice naciągane,prostowane i dlatego wszystko w komorze malowane.
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - Henry Ford
To jest optymistyczna wersja :),może być też tak,że auto jest po dużym dzwonie,kielichy i podłużnice naciągane,prostowane i dlatego wszystko w komorze malowane.
Po mega dzwonach wspawuje się nowe podłużnice. Przynajmniej to co widać gołym okiem przy silniku. Raczej mało kto to klepie i naciąga :)