to normalne w każdym silniku z padniętą uszczelką pod głowicą, ale to już chyba wykrakałem stronę wcześniej.
ogólnie nie ma się z czego cieszyć, że jedzie 200 w chwile bo w takim stanie pojeździ tak jeszcze tylko chwilę. gotowanie to nie jest coś co może denerwować , od denerwowania są trzeszczące plastiki czy gasnące podświetlenie wskaźników, tutaj mamy wielki krzyk silnika UWAGA !!!
zmierz kompresję jak mówiłem wcześniej, będziesz miał pogląd ile jest do roboty, bo to nie tylko wylewanie wody lecz w Twoim przypadku ewidentnie padnięta uszczelka na wysokości płaszcza wodnego. problemy z odpalaniem masz ponieważ woda na postoju skrapla się w cylindrach utrudniając zapłon mieszanki, nierówna praca to wypadanie zapłonów przez niską kompresję plus wilgoć. podczas jazdy spaliny wyciska do układu chłodzenia co utrudnia przepływ i powoduje puchnięcie węży, po zatrzymaniu gotowanie następuje ponieważ jest to układ ciśnieniowy gdzie wiadomo płyn nie będzie wrzał puki układ trzyma ciśnienie a u Ciebie go nie trzyma.
i ważne, nie jeździj tak, bo to co Cię denerwuje, zabija ten silnik. czym dłużej tak jeździsz tym drożej będzie przy naprawie. już teraz weź pod uwagę komplet uszczelek, planowanie głowicy, komplet śrub, itd, itp. tanio nie będzie, szukaj silnika... no ale ja się nie znam.





