Witam nową Forumowiczkę...Dziewczyna w 7er...hehe moja Żona jako pierwsze auto po zdanym kursie też miała przyjemność prowadzić 7...tylko,że E32 740iL...była zafascynowana tym autem...na pewno Ją rozumiesz :) .Twoje autko jest bardzo ładne a felgi...no cóż...jednym mogą się podobać a innym nie...każdy ma swoją wizję...Uważam,że fele zaproponowane przez Sebka pasowały by idealnie ale te co masz tez robią robotę...nie jest źle...Pozdrawiam i życzę bezawaryjności...
Volvo V70 T5 2.3 turbo 250KM 2002,Mercedes CLS 500 2005,Honda CRv 2.0 2007,BMW X5 4.4 2001...
Ja bardzo lubię pełne fele i te są naprawdę ok w mojej opinii. Pytanie tylko,jak się jeździ na takiej glebie? Olitobi,witam,bo nie miałem okazji :)
**************** by Tapatalk
"chłopaki znad morza to jest gruba loża"
Taekwon-do tradycyjne na Pomorzu!
Kobieta w E38?! Jestem zaskoczony i jednocześnie pod wrażeniem. Wręcz nie mogę w to uwierzyć. Może przełamiesz stereotyp typowej kobiety "za kółkiem" :)
Powiedź co Cię skłoniło do takiego wyboru? Czemu akurat E38?
Prowadzenie BMW serii 7 nie sprowadza się do jazdy do celu
lecz jest celem samym w sobie.
https://www.facebook.com/Chojnickie-Muzeum-Motoryzacji-i-Techniki-1624705857838311/
Często widuję kobiety prowadzące E38, interesujące wrażenie wizualne :)
Auto prezentuje się coraz lepiej, polerka odświerza prezencję samochodu..
E23 728 - E38 728 - E60 520d - E65 750i
Tez mialem o tym pisac, tak samo kabel dotyka błotnika i auto jest robione chyba fareclą.W sumie nic dziwnego w zakladzie lakierniczym hehe.Jestem ciekaw jak auto w słońcu wygląda.
Auto prezentuje się super, również w słońcu. Poza tym nie wiem po co ten przytyk o "lizaniu auta na zewnątrz". Każdy dba o swoje auto tak jak potrafi, a je dbam o każdy jego element, nie tylko o wygląd zewnętrzny. Ale widać nie każdemu się dogodzi :))))))))) Lepiej żeby miało kilo rdzy, ringi i może jeszcze lotke na bagażniku - wtedy byłaby przysłowiowa "gitarka" ;)
Wg praktyk stosowanych wśród osób obracających się w tym światku "lizanie auta na zewnątrz" (polerowanie samochodu na wolnym powietrzu,gdzie jest duże prawdopodobieństwo dostania się wszelakiego syfu-czytaj ziarenka piasku fruwające w powietrzu,które podczas maszynowej obróbki lakieru więcej robią złego niż dobrego,znaczy dostają się między pada a lakier i rysują) jest zła praktyką niezgodną ze sztuką.
Teraz lepiej??
Po co przytyk o szpachli,ringach,lotce ??