Ja wlałem E20, czyli taki do sprawnych silników (i to trochę za mało, bo dawka jest na 6 litrów, a ja w silniku mam 7,5). Mój silnik ma 340 tys (oczywiście na liczniku) Swego czasu, gdy NULON był dostępny w PL, używałem go w różnych autach i lałem zazwyczaj E10. Najlepsze efekty miałem w maluchu. Zamykałem w nim licznik i byłem zmuszony wymienić uszczelkę pod głowicą na wzmacnianą i przeguby półosi na sportowe, bo zwykłe się rozlatywały ;-)
Oczywiście, jeśli Twój silnik jest zużyty, możesz nalać E10, jest gęstszy i zawiera większe cząsteczki teflonu.
W każdym razie gwarantuję odczuwalny efekt.
Aha, ten z linku raczej nie lej. To chyba zagęszczacz oleju, jak MotoDoktor, tylko zapewne z teflonem.




Odpowiedz z cytatem
