Witam
Nie było mnie tu wieki ale w sumie wciąż mam urwanie głowy a autko jeździ więc miałem małą motywację.
Ale do rzeczy.
Mam PDC przód-tył + przycisk. działa w sumie OK. Aktywuje się samo przy wrzuceniu wstecznego lub za pomocą przycisku. Dezaktywuje się samo przy jeździe do przodu (po jakichś 200m). Też mi nie działa idealnie tzn. po wrzuceniu wstecznego zaczyna pikać tył (powoli, tak jakby zaczął widzieć przeszkodę) nawet jeśli z tyłu nic nie ma. Jak podjeżdżam do przeszkody zaczyna pikać częściej aż do sygnału ciągłego czyli w sumie działa prawidłowo. Trochę mnie to pikanie przy każdym cofaniu irytuje bo nigdy nie wiem czy to jest nic, czy pies sąsiada czy inna cholera. Mimo pikania funkcjonalnie działa prawidłowo więc trochę zgłupiałem. Przód działa jak trzeba. I jeszcze jest tak że jak zaczynam cofać i tył sobie pika a jednocześnie przód coś "zobaczy" to tył przestaje pikać (chyba że też widzi faktyczną przeszkodę).
No ok będzie tego opisu bo zaczynam mnożyć różne sytuacje...
Myślałem, że może któryś z czujników jest zapaskudzony albo coś ale nie - wszystkie wyglądają jak trzeba.
Pytanie brzmi czy komuś przytrafiła się taka "konfiguracja" i co może być przyczyną? Może pomogłoby czyszczenie styków jak tu wcześniej ktoś proponował ale dotąd nie musiałem ich demontować więc nie chciałbym nic urwać. Potrzeba jakiegoś sposobu na wyłuskanie czujnika czy można spokojnie od zewnątrz go wyciągnąć?




.
. Przód działa jak trzeba. I jeszcze jest tak że jak zaczynam cofać i tył sobie pika a jednocześnie przód coś "zobaczy" to tył przestaje pikać (chyba że też widzi faktyczną przeszkodę).
Odpowiedz z cytatem
