Powinno być 12V
Powinno być 12V
Po przekręceniu kluczyk, a już na pewno po odpaleniu ponieważ to komputer sterujący silnika załącza przekaźnik zasilający grzałki (zasila on też wtyczki i cewki). Pomiędzy przekaźnikiem a grzałkami sond jest po drodze bezpiecznik. Napięciem na grzałkach sondy steruje ECU.
no właśnie w skrzynce z bezpiecznikami mam 3 przekaźniki jeden jest na 100% od wycieraczek (wysoki brązowy) i mam jeszcze niebieski i biały ale nie wiem od czego one są może od grzałki sondy lambda ? (żeby coś podgrzać do 300 stopni musi być wysokie natężenie prądu, bez przekaźnika można by popalić komputer)
Bezpieczniki czyściłem te duże, styki były bardzo zaśniedziałe, na jakiś czas to pomogło bo tego samego dnia odpaliłem kompletnie wystudzone auto i pracował bardzo długo na ssaniu czyli na 1000 obr/min (o wiele dłużej niż zwykle). Zaś wczoraj rano jak go odpaliłem to po jakimś czasie wyskoczył check i niewiele trzęsło budą. Po zgaszeniu i odpaleniu ponownie checka nie było i pracował już poprawnie.
Ten check poranny to jakim błędem sieje?
Wypadaniem zapłonów właśnie na cylindrach 4,5 czasem 6, czasem 3,2 ale najrzadziej 1 ale z temperaturą sam przestaje pracować nierówno i lekko się trząść tak jak mają koledzy rację że to mogą być sondy lambda a właściwie problem z ich grzaniem.
Tak wygląda u mnie puszka z bezpiecznikami i przekaźnikami:
w głębi za bezpiecznikami jest przekaźnik od wycieraczek. Moje pytanie jest takie, od czego mogą być przekaźniki widoczne na fotce ? po schemacie na nadruku widać że pełnią funkcję włącznika.
Doczytałem że zasilanie grzałek leci przez bezpiecznik nr 3 w tej małej kostce gdzie są bezpieczniki (MOTOR-SICHERUNGEN). Możliwe jest żeby stary zaśniedziały bezpiecznik lub styk powodował takie klocki ?
Cześć,
ja miałem akcję z nierówną pracą R6 ale akurat w E36 (M52B25).
Okazało się, że przyczyną był silniczek krokowy, sprawę załatwiło przeczyszczenie.
Poza tym rzuć okiem czy nie łapie Ci lewego powietrza. U mnie zaciągało przez uszkodzony wężyk spływu oleju z separatora do miski.
Akurat w silnikach R6 grzaniem sond steruje ECU (przez przewody masowe) więc napięcie nie musi wynosić zawsze 12V chodź powinno własnie tyle wynosić zaraz po uruchomieniu zimnego silnika (maksymalne grzanie). W silnikach M60/M62 sondy są grzane cały czas (masa stała) podczas pracy silnika i cały czas napięciem 12V.
Krokowy jest OK
Nie ciągnie lewizny
Grzanie i praca sond lambda jest OK
Kompresja jest OK
Było sprawdzane już dosłownie wszytko!
Wszystko sprawdzane w serwisie który zajmuje się tylko BMW i Porsche, nawet wtryski przekładali miejscami mimo że mam nowe wszystko co odpowiedzialne za dawkowanie paliwa i zapłon.
W końcu wzięto komp do programowania ECU.... zaprogramowali ECU od nowa i co było zaskoczeniem że auto pracowało poprawnie na innych parametrach niż dotychczas. Dla pewności zostawili jeszcze wczoraj auto w serwisie na noc żeby wymrozić i dzisiaj sprawdzić, więc czekam na telefon.
Mam nadzieję że to rozwiąże problem.
To raczej nie kapryśność a jakiś rzadki przypadek raz na milion usterek że coś takiego się dzieje. Chociaż mam wrażenie że poprzedni właściciel próbował programować ECU i coś popieprzył.
Albo poprzedni właściciel wgrał jakiś soft z cyklu "+150KM".