O tym właśnie mówię, od dawna diesele są mniej atrakcyjne niż benzyna, ze względu na zastosowanie filtrów DPF, zaworów EGR i innych ekotworów. Eksploatacja współczesnego diesela jest o wiele droższa a oszczędności z paliwa znikome. Przebiegi rzędu 200 tyś km są dużym osiągnięciem po których wydatki rosną lawinowo. A do tego ta elektronika która decyduje o wszystkim i jest wszędzie, przewody idą już w kilometry a ilość modułów na magistrali CAN przekracza paredziesiąt.
Patrząc na to wszystko samochód elektryczny wcale nie wydaje mi się rozwiązaniem słusznym ani skutecznym.
Aż poszedłem sobie do garażu odpalić stare solidne niemieckie R6 którego konstrukcja pamięta lata 50-te oraz brytyjskie V8 pamiętające Amerykę lat 60-tych gdy pojęcie "eko" nie istniało a liczyło się brzmienie, wygląd i osiągi. I jestem dumny z tego że nimi jeżdżę i potrafię je ogarnąć co daje mi jeszcze większą przyjemność z jazdy.




Odpowiedz z cytatem


