A no szybki, był drugą osobą z ogłoszenia a na oględziny były już zapisy, telefon od ucha się nie odrywał. Pojechaliśmy na stację obsługi, przeszedł pełną ścieżkę, zero luzów, hamulce miodzio, blacha stwierdził do uratowania, więc wziął i stwierdził, że będzie kontynuował pracę więc pewno się pojawi. Auto zostało na śląsku.




Odpowiedz z cytatem